Refotografowanie Shoah
Claude Lanzmann odwiedził Polskę z ekipą w 1978 i 1979 roku, rejestrując materiał wykorzystany w Shoah (1985). Operator Jimmy Glasberg wspomina: „praca z Lanzmannem to filmowanie niefilmowalnego”. Rejestracja wjazdu pociągu na stację w Treblince była fizycznym i artystycznym wyzwaniem. Glasberg kręcił z węglarki lokomotywy Ty2 poruszającej się po torach i z wnętrza jej kabiny. Pociąg wynajęto dla maszynisty Henryka Gawkowskiego, w czasie wojny przetaczającego wagony z ofiarami do obozu zagłady w Treblince. W 2023 roku na miejscu torów jeżdżą samochody, zniknęły napisy „Nigdy więcej Treblinki”, zamiast nich na dawnej bocznicy zbudowano pomnik.
Czym jest krajobraz, gdy zabrakło świadków wydarzeń?
Planując projekt musiałem podjąć wiele decyzji: czym zastąpić kamerę 16mm i historyczne obiektywy, jak określić punkt ustawienia kamery i odczytać zmiany krajobrazu. Owocem tych poszukiwań są dwa zestawy fotografii: obrazy wykonane w estetyce filmu 16mm (w aspekcie 4:3), odtwarzające oryginalne kadry z filmu oraz panoramiczne ujęcia (w kinowym formacie Cinemascope) analizujące obecność ekipy w danej przestrzeni.
Zdjęcia zrealizowałem w Chełmnie nad Nerem, Treblince, Sobiborze, Auschwitz-Birkenau i Warszawie.
Lanzmann podzielił historię Zagłady Żydów na dwie epoki, tutaj mamy dwa rozdziały. Pierwszy powstał dzięki wielokrotnemu, uważnemu oglądaniu filmu dokumentalnego i wielu godzin materiałów odrzuconych w montażu. W drugim rozdziale odczytuję Shoah z większą swobodą, za pomocą obrazu wyjaśniam, jak sfilmowano poszczególne sceny. Te panoramiczne zdjęcia można postrzegać jako notatki do nienakręconego jeszcze filmu o powstawaniu Shoah.